Motoryzacyjne kompromisy są trudne. Zawsze. Zespoły konstrukcyjne godzinami głowią się nad tym, jak zbudować nieszablonowe auto, miłe w prowadzeniu, funkcjonalne, a zarazem nieco krewkie. Do tego solidne i proste. Wielu próbuje, ale tylko wybrańcom się udaje. Do tej drugiej grupy z pewnością zalicza się zespół Hyundaia, który stoi za sukcesem modelu Tucson.
Koreańczycy potrafią się wczuć. Ostatnio coraz częściej wykazują empatię dla europejskich i amerykańskich kierowców. Stawiają się w ich sytuacji, analizują potrzeby, a następnie urealniają je i zamykają w bryle stykającej się z gruntem poprzez 4 kółka.
Dobrze im to wychodzi. Z roku na rok coraz lepiej. Ostatnio podnieśli ciśnienie konkurencji ciekawą hybrydą o futurystycznej nazwie – Ioniq.
Poza próbą komponowania pieśni przyszłości, pamiętają, że życie toczy się tu i teraz – co dobrze obrazuje Tucson. Nowa wersja ix35 (poprzednia generacja Tuscona na kilku rynkach, w tym naszym, nosiła oznaczenie „ix35″) cieszy się opinią jednego z najlepiej sprzedających się SUV-ów. W Polsce również czuje się bardzo dobrze.
Co decyduje o tym, że marka z dalekiej Korei jest jedną z najmocniejszych w segmencie, który nieustannie notuje wzrosty sprzedaży? Powodów jest kilka.
W czasach bez Androida i iOS…
Tucson trafił na rynek w 2004 roku. Wówczas na drogi wyruszyła pierwsza generacja tego modelu. Kolejna na wybranych rynkach (w tym naszym) otrzymała symbol ix35. Jej również nie można odmówić sukcesu. Ma za sobą nawet drugoplanową rolę w kultowym serialu „The Walking Dead”. Przy trzeciej odsłonie Hyundai powrócił do stosowania pierwotnej nazwy bez względu na szerokość geograficzną. Nazewnictwo jest też elementem pewnej tradycji.
Gdzieś w okolicach nowego millenium z taśm produkcyjnych zaczął zjeżdżać model SantaFe. To właśnie on zapoczątkował zwyczaj nadawania modelom SUV-ów nazw pochodzących od miast. Tucson znalazło się na liście wyróżnionych miejsc. Owa miejscowość jest położona w Arizonie.
Co łączy ją z koreańskim SUV-em produkowanym na terenie Czech? Zarówno za kierownicą Hyundaia, jak i w położonej gdzieś na spalonej słońcem pustyni mieścinie masz możliwość przeżycia niezapomnianej przygody.
Zasadnicza różnica w przypadku miejskiej terenówki jest taka, że nawet przejażdżkę z teściową na targ warzywny możesz zmienić w pełną emocji wyprawę. Do Arizony tak spontanicznie już się nie wybierzesz.
Chociaż nowy Tuscon pogromcą bezdroży nie jest, też ma apetyt na przygodę!
Elegancki bad boy
Tucson prezentuje się nowocześnie. Nie ma w nim jednak przerostu formy nad treścią. Front z dużym grillem o trapezowatym kształcie i przylegających doń reflektorach nadaje całości swego rodzaju agresji. Mi osobiście przywołuje na myśl skojarzenie z maskotką drużyny NBA New Orleans Hornets.

Tył auta jest już jednak bardziej spokojny. O tym, że nie jest to takie grzeczne auto, co zdaje się sugerować opływowa linia, zdradzają plastikowe osłony nadkoli i podwozia. Tuscon nie boi się wyruszyć tam, gdzie inne „bulwarówki” nawet nie myślą wjechać.
Jednocześnie Tuscon może zabrać nas również w bardziej wykwitnę miejsca. Jego stylistyka o zachowanych proporcjach nadaje mu umiarkowanej uniwersalności.
Osoby szczególnie ceniące sobie oryginalność mogą wybrać jeden z 10 kolorów lakieru. W palecie barw Hyundaia znalazły się i oklepane odcienie, i krzykliwe kolory. Jeśli chcesz mieć funkcjonalne auto, które się wyróżnia, na pewno znajdziesz coś dla siebie.
Ile osób zmieści się w Tusconie?
Chociaż Tucson to liga kompaktowych SUV-ów, wewnątrz odnajdą się nawet koszykarze. Tyczy się to kierowcy i pasażera, jak też osób z tylnej kanapy. Mam małego „suprise’a” dla rodziców podróżujących ze swoimi pociechami – tylna kanapa posiada systemy mocowania fotelików dziecięcych ISOFIX i system regulacji oparć.
Tylne elementy dwóch przednich foteli zostały zakryte przez plastikowe osłony. To nie przypadek. Gdyby małym podróżnym przyszło na myśl urozmaicić wzorkami lub błotem z butów fotele siedzących z przodu, plastiki można szybko wyczyścić. Ostatecznie łatwo wymienić na nowe. Tapicerka pozostanie nietknięta. Pasażerowie jadący z tyłu mogą sami regulować klimę. Dla najbardziej wymagających producent przewidział panoramiczne okna dachowe.
Bagażnik pomieści 513 litrów, a to naprawdę sporo. Konstruktorzy zastosowali wewnątrz kilka wygodnych haczyków oraz gniazdo 12V. Kanapa dzielona w proporcjach 40/60 pozwala zwiększyć pojemność bagażnika do 1500 litrów.
Wyprawa z rowerem czy wypad na narty to też nie problem, gdyż w ofercie dostępna jest szeroka gama bagażników dachowych.
Kierownik przygody
Skupię się teraz na kierowcy, bo w końcu z tej perspektywy najczęściej oceniam auto. Jak już wspominałem – wzrost nie ma znaczenia. Wewnątrz zmieściłby się pewnie sam Gortat. Fotele są wygodne, z 8-stopniową regulacją i 2-stopniową regulacją podparcia odcinka lędźwiowego. Na trzymanie boczne też narzekać nie można. Hyundai przygotował nawet dodatkową opcję wentylacji foteli. Przyda się w letnie upały czy wakacyjne wyprawy na południe Europy. W zimowe poranki bezcenna może okazać się funkcja podgrzewania siedzisk. Pasażerowie na tylnej kanapie też mogą cieszyć się „pupogrzaniem”.

Czas na deskę rozdzielczą. Wszystkie ważne przyciski są tam, gdzie się spodziewałem. Zero zaskoczenia. Ekran dotykowy nawigacji jest czytelny. Kolorowy wyświetlacz o przekątnej 4,2 cala, który umieszczono pomiędzy tarczami zegarów, również się przydaję. Kierownica jest ergonomiczna. Z myślą o tej ciepłolubnej grupie kierowców producent przygotował opcję jej podgrzewania.
Jadę z Tobą bez względu na wszystko
Jazda Tucsonem sprawia satysfakcję w każdych warunkach, i to jest w nim najpiękniejsze. Aura się nie liczy. Układ kierowniczy działa jak należy. Zawieszenie oparto na kolumnach MacPhersona z przodu i wielowahaczowej belce z tyłu. Sprawdza się na różnych nawierzchniach. O koszt wymiany elementów raczej się martwić nie trzeba.

17-centymetrowy prześwit podwozia sprawia, że kompaktowy Tuscon nie lęka się wysokich krawężników. Załączany automatycznie napęd 4×4 (dostępny w wybranych wersjach silnikowych), sprawia, że kompaktowy SUV z Korei nie obawia się ani grząskich mazurskich dróg, ani ośnieżonych bieszczadzkich podjazdów.
To Ty decydujesz
Koreańczycy oferują 4 silniki.
Benzynowe:
- 1.6 GDI 132 KM;
- 1.6 T-GDI 177 KM.
Diesel:
- 1.7 CRDI 115 KM;
- 1.7 CRDI DCT 141 KM;
- 2.0 CRDI 136 KM;
- 2.0 CRDI 185 KM.
Do wyboru mamy 3 przekładnie:
- 6MT – manualna skrzynia 6-biegowa;
- 6AT – automatyczna skrzynią 6-biegowa;
- DCT – dwusprzęgłowa automatyczna skrzynia 7-biegowa.
Na pewno znajdziesz coś dla siebie.
Napęd 4WD jest dostępny w każdym z silników, o ile wybierzesz wersję o zwiększonej mocy. Oczywiście napęd jest dołączany automatycznie. 50% momentu obrotowego jest przekazywane na tylną oś, gdy auto traci przyczepność.
Z myślą o tych ciut bardziej błotnistych ścieżkach, o które nie trudno na szlakach przygody, konstruktorzy przygotowali opcję stałego rozdziału momentu obrotowego 50:50 przy prędkości nieprzekraczającej 40 km/h.
Przy 17-centymetrowym prześwicie Tuscon dobrze radzi sobie na lekko błotnistych czy zaśnieżonych trasach. To jednak w dalszym ciągu SUV, więc nie testuj go w warunkach przypominających te znane z Rajdu Dakar.
Spokojnie, jesteście bezpieczni
Każdy z nas jest tylko człowiekiem, dlatego Tucson został wyposażony szereg systemów bezpieczeństwa, które pomagają w trudnych sytuacjach. Zacznijmy od podstaw.
Hyundaia uzbrojono w 6 poduszek powietrznych, system monitorowania ciśnienia w oponach i aktywne zagłówki. To standard. O bezpieczeństwo podczas jazdy dbają bardziej zaawansowane rozwiązania.
System Ostrzegania przed Zderzeniem Czołowym (FCWS) informuje kierowcę o zbyt bliskiej odległości od innych pojazdów oraz pieszych. Gdy zauważy zagrożenie, automatycznie wytraca prędkość; najpierw lekko hamując, a następnie używając pełnej siły hamulców. Wszystko po to, aby zminimalizować ryzyko zderzenia.
Problem martwego pola został rozwiązany w równie przemyślany sposób. Jeśli inne auto znajdzie się w Twoim martwym polu, informacja o jego wykryciu pojawi się w odpowiednim lusterku bocznym oraz na wyświetlaczu na desce rozdzielczej. Gdy w tym czasie wrzucisz kierunkowskaz, uruchomi się alarm dźwiękowy.
System utrzymania pasa ruchu dba o to, aby Tucson podróżował zgodnie z wyznaczonymi liniami. W razie odstępstw wyda ostrzeżenie dźwiękowe, a nawet delikatnie skoryguje tor jazdy.
Kierowcy lubujący się w jeździe miejskiej mogą wyposażyć Tucsona w Inteligentnego Asystenta Parkowania. Samochód sam zaparkuje równolegle. Asystent równie szybko pomoże nam opuścić wąski parking. Poinformuje też o nadjeżdżającym pojeździe podczas wycofywania z miejsca parkingowego.
Związek na dłużej
SUV Hyundaia oferuje sporo ułatwień na długie i krótkie podróże. Zapewnia też bezpieczeństwo zarówno dla kierowcy, jak i pasażera Czy można chcieć czegoś więcej?
Otóż tak – pewności, że to solidny samochód. Koreańczycy zdają się być pewni swojej jakości, dlatego gwarancję mają naprawdę solidną. Każdy model z palety azjatyckiego producenta jest objęty 5-letnim okresem ochrony bez limitu kilometrów! Producent zapewnia 12-letnią ochronę perforacji karoserii, nie związaną żadnym przebiegiem.
Podnieś rękawice
Aby sprawdzić czy ten Tuscon jest naprawdę taki super, i jednocześnie lepiej poznać nową generację azjatyckiego SUV-a, zapraszamy do autoryzowanego przedstawiciela marki – Salonu Hyundai Nord Auto w Białymstoku przy Alei Jana Pawła II 85.
Salon dysponuje modelem demonstracyjnym, dzięki któremu każdy może zweryfikować osobiście wszystkie zalety kompaktowego SUV-a.
Zespół Hyundai Nord Auto chętnie zaprezentuje plusy nowego modelu podczas jazdy testowej. Zachęcam do odwiedzin i tych dużych, i małych, którym przypadnie zaszczyt podróżowania na tylnej kanapie.
Z Tusconem każda podróż może stać się emocjonującą przygodą. Ogranicza Cię tylko wyobraźnia. Masz okazję ją rozruszać. Tylko nie przesadź.
Zanim zdecydujesz się na zakup Tucsona, możesz sprawdzić jego możliwości dzięki wypożyczalni ECO RENTAL. Szczegóły odnośnie oferty wynajmu znajdziesz >TUTAJ<
Zdjęcia: materiały producenta