Rok 2017  był dość istotny dla Nissana. Na rynku zadebiutowała wówczas piąta generacja miejskiej pantery, która lubi wąskie uliczki i ciasne miejsca parkingowe. Micra, bo o niej mowa, to auto tak popularne, że trudno patrzeć na nie przez pryzmat jednej grupy odbiorców. Na prośbę jednej z lokalnych gazet w sierpniu 2017 roku opisałem swoje odczucia z jazdy próbnej. Nie była to jednak tradycyjna recenzja. Jej bohaterowie to dwójka nieznających się wcześniej osób o zupełnie odmiennych temperamentach i oczekiwaniach.  

Nissan Micra V – Prolog

Magda pracuje na 3 etaty jak każda mama i żona, która jednocześnie realizuje się zawodowo. Porusza się głównie po mieście. Zdecydowanie nie jest typem osoby ceniącej sobie monotonię. Wręcz przeciwnie – codzienne obowiązki sprawiają, że wypełniając swoje role spala więcej kalorii niż uczestnik triathlonu. Samochód jest dla niej niczym stetoskop dla pediatry.

Karol to z kolei typowy facet. Jego żona narzeka, że ślini się na widok samochodów. Może o nich rozmawiać godzinami. Podczas podróży z reguły on dyżuruje za kierownicą, często na ochotnika lub przez demokratyczne głosowanie współpasażerów. Dalekie trasy mu niestraszne. Zdaje się być typem człowieka, który nigdy się nie spieszy i najchętniej jeździłby Nissanem Navarą.

Co łączy Magdę i Karola? Niewiele. Nie znali się wcześniej. Oboje reprezentują pokolenie milenialsów (urodzili się w latach 80.) i mieszkają, a także pracują w Białymstoku. Wręczyliśmy im zatem kluczyki do nowiutkiej Micry, a następnie przyglądaliśmy się, co z tego wyniknie.

Oto co napisali po wszystkim nasi testerzy. Zgodnie z zasadami savoir-vivre zaczynamy od kobiecego spojrzenia na najnowszą generację miejskiego Nissana.

Magda – Nissan Micra V jak od Prady

Gdy odbierałam testowany samochód z salonu dilera ( przyp. red. – Wasilewski i Syn Generała Franciszka Kleeberga 68) nie byłam pewna czy oby na pewno wsiadam do Micry. Dane na dowodzie i napis na tylnej klapie się jednak zgadzały. Moje niedowierzanie spowodował zewnętrzny wygląd auta. Na pewno jest ono nowoczesne. Nawet bardzo jak na popularne auto miejskie.

nissan micra V

Szczególnie spodobał mi się przód i kształt lamp. Micra, którą miałam przyjemność jeździć, była ciemnoszara, w kilku miejscach ozdobiona pomarańczowymi wstawkami. Ten styl z pewnością nie jest tym, co widzę na ulicach jeżdżąc na co dzień, ale to mi się właśnie w Nissanie najbardziej podoba. To auto na każda okazję, do tego dobrze wyglądające. Myślę, że zwraca uwagę swoim stylem. Dobrym stylem!

Tak samo jest w środku. Wstawki z pomarańczowej skóry sprawiły, że poczułam się jak w supersamochodzie. Do tego ta kierownica, trochę spłaszczona u dołu, jakby sportowa. Materiał, który ją pokrywa sprawił, że nie chciałam od niej odrywać rąk nawet po dłuższej przejażdżce. Genialna!

Moim zdaniem magia Micry polega na tym, że z zewnątrz wygląda na mały samochód, a w środku ma pełno miejsca. Sprawia wrażenie wyrzeźbionej od środka przez artystę łączącego skórę z różnymi tworzywami. Nawet podróżując we dwójkę ani razu nie zaznałam dyskomfortu.

Jestem dość wysoką kobietą, a mimo to czułam się dobrze za kierownicą. Bardzo spodobał mi się kluczyk w postaci karty i uruchamianie silnika przyciskiem. Żadna kobieta nie lubi szukać kluczyków w torebce. Nissan stosując kartę zrobił miły ukłon w nasza stronę.

nissan micra V

Dużym udogodnieniem, które jako mama szczególnie doceniam jest ISOFIX w tylnej kanapie. Zawsze zwracam uwagę na obecność tego systemu, gdyż zależy mi na tym, aby fotelik był stabilny. Skoro już jesteśmy przy tylnych siedzeniach, to spodobała mi się możliwość ich składania. Przy zakupach materiałów do remontu na pewno taka dzielona kanapa się przyda. Skupię się jednak nad tym, jak Micra jeździ.

Po kilku pierwszych minutach podróży uczucie pozytywnego szoku nie mijało. To niby miejski maluch, a podczas ruszania ze świateł, nawet delikatnego, zostawia wszystkich za sobą. Sprzęgło bardzo fajnie pracuje, biegi zmienia się lekko i bez wysiłku.

Każdego dnia walczę z czasem szukając miejsc do parkowania, dlatego bardzo zainteresowała mnie wyczytana w broszurze informacja o systemie kamer 360°. Nie bardzo wiedziałam, co się pod tą nazwa kryję. Celowo zajechałam nawet na parking podziemny jednej z białostockich galerii.

Byłam podekscytowana, kiedy cofając zobaczyłam, że na ekranie radia, poza obrazem tego co znajduje się z tyłu, pojawił się obraz samochodu widzianego z góry. Parkowanie chyba nie może być prostsze.

Micra w ogóle jest bardzo zwinna. Kieruje się nią wygodnie, i to nie tylko próbując zmieścić się w wąskich uliczkach galerii handlowych. Samochód zachowuje się pewnie również na trasie. Idealnie pokonuje zakręty i reaguje na moje ruchy kierownica tak jak sobie tego życzę. Ma też dobrze wyciszone wnętrze. Jeździłam Micrą w różnych warunkach, ale nigdy dźwięki dobiegające z ulicy czy trasy mi nie przeszkadzały.

Najgorsze w nowym Nissanie było to, że musiałam się w końcu z nim rozstać. Micra to świetnie auto na co dzień i do niezbyt dalekich podróży. Fajna jest jej nieszablonowość. W ogóle jest jak torebka od Prady – stylowa i elegancka. Mistrzowsko się ją prowadzi. Czy mogę czegoś chcieć więcej od nowej Micry? No chyba tylko tego, aby codziennie rano witać ją we własnym garażu.

Karol – Nissan Micra V inny niż wszystkie

Będę szczery. Kiedy dowiedziałem się, że obiektem testów będzie Micra, nie byłem zachwycony. Skyline, Navara, X-Trial ale Micra?

Dobrze znam III generację tego modelu. W końcu wyjeździłem na niej 30 godzin w szkole nauki jazdy. Nie było to jednak auto ani szczególnie piękne, ani podnoszące ciśnienie. No chyba, że na egzaminie w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego przy ul. Wiewiórczej. IV generacji w ogóle nie zauważyłem, a tutaj mówią mi już o V. Ciekawość jednak zwyciężyła.

Kiedy spotkałem się z Magdą, aby wspólnie sprawdzić Micrę w podlaskich warunkach, byłem pozytywnie zaskoczony. Design auta został bardzo, ale to bardzo mocno odświeżony. Ułożenie lamp i maski nadaje mu charakteru, którego nie miało wcześniej.

Z tyłu z kolei spodobały mi się lampy w kształcie bumeranga. Ciągnące się od maski po klapę bagażnika wcięcie dopełnia efektu. No i te felgi. 17 cali w takim aucie prezentuje się znakomicie. Muszę przyznać, że pierwsze wrażenie było naprawdę imponujące i nie prysło po otwarciu drzwi.

nissan micra V

Nie zaliczam się do niskich osób. Mimo to mogłem rozsiąść się w fotelu naprawdę wygodnie. Stylistyka wnętrza to arcydzieło. Szczególnie spodobały mi się skórzane wstawki na tunelu wokół lewarka zmiany biegów. Przycisk Start/Stop obok wspomnianej dźwigni również mi przypadł do gustu.

Dużą uwagę przykładam do funkcjonalności kokpitu. Micra może pochwalić się sporym ekranem dotykowym z kilkoma przyciskami i dwoma pokrętłami. Jak kiedyś rzekł Da Vinici: „Prostota jest najwyższą formą wyrafinowania”. Nie bez powodu przywołuje ten cytat. System multimedialny obsługuje się szybko i wygodnie. Można go opanować już podczas pierwszej podróży.

nissan micra V

Nie ma w nim niczego, co wymaga czytania instrukcji obsługi. Mi się jednak najbardziej spodobał ekran TFT pomiędzy obrotomierzem i prędkościomierzem. Łatwo się go obsługuje za pomocą przycisków na kierownicy. Jest też bardzo czytelny.

Nie samym siedzeniem w fotelu kierowcy żyje człowiek. Niekiedy też trzeba autem pojeździć. Przejdę więc do tego, co tygryski lubią najbardziej – testów drogowych.

W testowanym Nissanie znajdował się silnik benzynowy IG-T 90. Japończycy z 900 cm³ wyciągnęli aż 90 KM! Jednostka wydaje bardzo miły dźwięk wkręcając się na obroty. Przyspieszenie w aucie tej klasy jest naprawdę znakomite.

Podczas jazdy po mieście każdy kierowca Micry powinien się mieć na baczności, aby nieświadomie nie przekroczyć zbyt mocno obowiązującego limitu prędkości. Dla tych o wyjątkowo ciężkiej nodze polecam w ruchu miejskim ustawienie ograniczenia na tempomacie.

Skoro o nieco szybszej jeździe mowa, to razem z Magdą byliśmy nad wyraz zachwyceni bocznym trzymaniem foteli. Zakręty, łuki i dynamiczne (aby nie powiedzieć agresywne) wyprzedzanie w nich niestraszne.

Naprawdę nie spodziewałem się takich emocji po tak niewielkim aucie. Nie oczekiwałem też takiej ilości miejsca dla pasażera i kierowcy. Do najmniejszych się nie zaliczam, a mimo to opierając łokieć o podłokietnik ani razu nie szturchnąłem mojej współpasażerki.

Prawdziwa zabawa zaczęła się, gdy dostrzegłem na jednym z zagłówków napis „BOSE”. 6 głośników, w tym 2 w zagłówku brzmi niesamowicie. Każdy, kto lubi słuchać muzyki w samochodzie pokocha Micrę za jej muzyczną duszę.

Czy nowy Nissan Micra ma jakieś wady? Po pierwszym spotkaniu nie mogę mu właściwie nic zarzucić. Powiem więcej. Gdybym poszukiwał nowego miejskiego auta na co dzień, ten zgrabny Japończyk miałby duże szanse na wygraną w moim osobistym plebiscycie. Ma wszystko, co dobre auto powinno mieć. Do tego ma charakter. Określiłbym go dobrze znanym powiedzeniem: „mały, ale jary”.

Nissan Micra V – epilog

Micra V ma zadatki na sukces. Japońscy konstruktorzy zadbali oto, aby ich kultowy mieszczuch nie był nudny. Możliwości personalizacji auta są naprawdę bogate. Jednocześnie Nissan stawia na prostotę. Gama silników składa się z dwóch jednostek benzynowych (1.0 73 KM oraz IG-T 90 90 KM) i jednego diesla (DCI 90 o mocy 90 KM). Jak na auto tego segmentu, posiada zaskakująco wiele systemów wspomagających bezpieczną jazdę.

nissan micra V

Poza genialnym systemem kamer 360° Micra ostrzega przed przeszkodami na drodze czy niesygnalizowanej zmianie pasa ruchu.

Wykrywa też pojazdy w martwym polu i rozpoznaje znaki drogowe. Ci, którzy na egzaminie prawa jazdy nie lubili tzw. „górki” będą zachwyceni funkcją wspomagania ruszania na wzniesieniach. Nowy Nissan posiada również system aktywnej kontroli toru jazdy. Dzięki niemu na łukach auto samo wyhamowuje poszczególne koła, aby zachować prawidłowy tor jazdy auta.

Micra V generacji oferuje szeroką paletę możliwości. Zapraszamy do autoryzowanego dealera Nissana, salonu Wasilewski i Syn przy ul. Gen. F. Kleeberga 68, gdzie zespół specjalistów zaprezentuje na przykładzie egzemplarzy demonstracyjnych wszystkie zalety nowego modelu.

Tekst pierwotnie oblikowany 23 sierpnia 2017 na łamach bialystok.wyborcza.pl.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *