volvo xc40 test

Zakamarki północno-wschodniej Polski mają swój urok. Piękne widoki, przyroda, fauna oraz zapomniane przez Boga i urzędników drogi dojazdowe, które mogłyby być poligonem doświadczalnym dla zawieszenia czy systemów bezpieczeństwa w nowych modelach aut. Jak z eksploracją sennych wioseczek wschodniej części Podlasia poradził sobie mały SUV ze Szwecji? Obsypany wyróżnieniami Volvo XC40 przeszedł nielekkie próby.

Volvo XC40 – test na podlaskich szlakach

Tegoroczne wakacje sprzyjały wszelkim formom aktywności na świeżym powietrzu. Po kilku dość chłodnych latach w końcu doczekaliśmy się tropikalnych temperatur, które pozwalały nam swobodnie hasać w szortach i sandałach bez skarpet.

Z pogodą w parze idą zazwyczaj wszelkiej maści wypady. My również nie zamierzaliśmy poświęcać żadnego z wolnych dni na kiszenie się w mieście. Sęk w tym, że na Podlasiu wydostanie się z betonowej dżungli i pokonanie dystansu do miejsca wypoczynku to niekiedy wyzwanie samo w sobie. Warto więc mieć wygodne auto. Najlepiej nieco wyżej zawieszone. 😉

Możliwość przetestowania podczas luźnego, weekendowego wypadu tak chwalonej przez motoryzacyjny świat XC „czterdziestki” wydawała się zatem ciekawą opcją.

test volvo xc40

Volvo XC40 – magia pierwszego wrażenia

Od dawna chciałem pojeździć XC40. Kilka miesięcy temu testowałem prestiżowe XC90. Potem zżerała mnie ciekawość odnośnie wyposażenia i gadżetów najmniejszego członka serii XC. Egzemplarz pokazywany w listopadzie 2017 roku podczas tournée po dealerach na wystawce prezentował się interesująco.
Co mnie tak zaintrygowało w kompaktowym SUV-ie? Listę zacznijmy od wspomnianej „kompaktowości”.

Z racji swoich gabarytów (4,4 metra długości i 1,8 metra szerokości) Volvo XC40 przypomina trochę smartfon z 5-calowym wyświetlaczem. Zmieści się prawie wszędzie, ma wiele praktycznych funkcji i lubi się go już za samą zwinność. Starsi bracia szwedzkiego młokosa nie poskąpili mu swojej puli moto-genów. Hojnie obdarowali młodego.

volvo xc40 test

Design XC40 nie wyłamuje się poza kanon, do którego przyzwyczaiły nas Volvo XC60 i Volvo XC90. To auto eleganckie. Eleganckie, ale minimalistyczne. Z drugiej strony XC40 ma w sobie to coś, co sprawia, że trudno go pomylić z jakimkolwiek innym samochodem. Wspomniany minimalizm nadwozia dodaje całości swoistego szyku. Ów szyk nie oznacza, że „Car of the Year 2018” to jedynie „kościołowy dyliżans”.

Najmniejszy SUV Volvo to elegancka propozycja do jazdy na co dzień. Odnajdziesz się w nim niezależnie od tego, czy wracasz z siłowni w dresie La Coste, czy jedziesz na posiedzenie zarządu w garniturze Hugo Bossa

Volvo XC40 – Volvorine znaczy przygoda!

Dzięki uprzejmości autoryzowanego dealera – Volvo Nord Auto Białystok zakamarki gminy Narew odkrywałem przy wsparciu Volvo XC40 w wersji wyposażenia Momentum. Pod maską „Szweda” pracowała jednostka D4 o mocy 190 KM, napędem na wszystkie koła i 8-stopniową skrzynią Geartronic.

O ile jesteś średnim fanem nowych diesli, ten silnik przypadł mi do gustu z racji brzmienia, które wydawał z siebie w trybie „Dynamic”. Wciskając ochoczo pedał gazu człowiek zapominał, że musi tankować ON. Poza żwawą reakcją na polecenia kierowcy, Volvo z silnikiem D4 ma jeszcze jeden atut – ekonomia. Utrzymanie spalania w granicach 8-9 litrów na 100 km nie wymagało specjalnego eco-drivingu.

volvo xc40 test
Oczywiście na letni wypad za miasto nie wybraliśmy się tylko we dwoje. W imię skandynawskich trendów ochrony środowiska zabraliśmy ze sobą jeszcze dwójkę znajomych. Wg specyfikacji bagażnik XC40 pomieści 476 litrów różnych dóbr (pojemność mierzona do wysokości tylnych oparć). Tak naprawdę zmieści więcej. Trzeba tylko mieć skilla rodem z Tetrisa.

Przestrzenni dla kierowcy i pasażerów również nie brakuje. Na weekend wyjeżdżaliśmy w czwórkę. Wracaliśmy w piątkę. Nikt nie narzekał na ciasnotę czy brak komfortu. Jako kierowca również nie miałem powodów do narzekań. Skórzane wnętrze XC40 sprawia, że czujesz się w nim jak w VIP loży. Zwłaszcza, gdy zamawiając swój egzemplarz wybierzesz tapicerkę o czerwonym kolorze. Krzykliwy odcień zdaje się zupełnie do marki Volvo nie pasować, a jednak w praktyce wygląda to zupełnie inaczej – czerwień dodaje charakteru.

volvo xc40 test

To trochę dziwne uczucie, kiedy w sumie tak luksusowym autem przedzierasz się przez gąszcz leśnych ścieżek niczym rosomak. Oczywiście tryb „„Off Road” nie znaczy, że możesz XC40 pluskać się w nad biebrzańskich bagnach, ale pozwala on na poczucie względnego bezpieczeństwa poza utwardzonym asfaltem.

Volvo XC40, chociaż zdecydowanie pokojowo nastawione, w niektórych sytuacjach potrafi pokazać pazurki. Nie mówię tu jedynie o osiągach. Kiedy podczas powrotu ze zdjęć auto podskoczyło na nierównej nawierzchni ciut wyżej, napinacze pasów w ułamku sekundy docisnęły nas do oparć foteli. Testowałem wiele samochodów, przy różnych prędkościach i w różnych warunkach, ale Volvo pod względem bezpieczeństwa mocno mnie zaskoczyło. O pozostałych systemach nie będę nawet wspominał, bo ciężko je wszystkie wymienić na jednym oddechu. W każdym razie, na pewno działają. 😉

volvo xc40 test

Volvo XC40 – perspektywa kierowcy

Samochód albo się lubi od pierwszego przejechanego kilometra, albo się o nim zapomina zaraz po testach. Na widok XC40 zawsze robi mi się na sercu ciepło. Pierwsza kwestia to pozycja za kierownicą. Jak to w dobrym SUV-ie, siedzisz wysoko i wygodnie. W dodatku na kozackich fotelach. Już po zapięciu pasów widać, że w przypadku Volvo określenie „najmniejszy” wcale nie oznacza „gorszy”. Do pietystycznego wnętrza XC90 może mu jeszcze trochę brakuje, ale do detali nie można mieć zastrzeżeń.

volvo xc40 test

Od samego początku polubiłem gałkę automatycznej przekładni Geartronic. Co prawda element ten ginie gdzieś na tle przestronnego wnętrza, ale zasługuje na wyróżnienie z racji swojej funkcjonalności. Skoro już przy funkcjonalnościach jesteśmy, to nie wyobrażam sobie żadnego Volvo bez charakterystycznego ekranu dotykowego wkomponowanego w deskę rozdzielczą.

Ten zintegrowany „tablet”, odpowiedzialnym za sterowanie funkcjami systemu Sensus, to absolutne „must have” każdego, kto decyduje się na Volvo. XC40 to mocno zaawansowane auto, ale jednocześnie skonstruowane tak, aby użytkownik nie musiał nad nim zbyt długo główkować. Zresztą, zobaczcie ten znaleziony na YouTube film.

Volvo XC40 – projekt Volverinie i David Hasselhoff

Milenialsi (do których zresztą się zaliczam) na pewno kojarzą serial „Nieustraszony”. W czasach bez Netflixa telewizja wielokrotnie emitowała przygody Michaela Knighta i jego inteligentnego auta. Co ma wspólnego nowoczesne XC40 z serialem sprzed ponad 30 lat?

Otóż kilkukrotnie zastanawiałem się, jak blisko jesteśmy sytuacji, w której auto wda się z nami w dyskusję niczym legendarny Pontiaka Trans Am z 1982 aka K.I.T.T. Oczywiście czytam czasem gazety i wiem, że Uber przy współpracy z Volvo już próbował działać na tym polu.

volvo xc40 test

Niemniej jednak widząc, jak technologia przez smartfony, smartwatche i smart TV wdziera się również do naszych samochodów, jestem pewien, że serialowa wizja z lat 80. XX niebawem się spełni. Intuicja podpowiada mi, że Volvo będzie miało na ten temat całkiem sporo do powiedzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *